Rzadko zdarza się, żeby nowy trener reprezentacji Polski w piłce nożnej kontynuował pracę poprzednika. Najczęściej ma swoją, odmienną, koncepcję. Stawia na swoich zawodników. Realizuje własny cykl treningowy. W piłce, jak i w polityce zresztą, przynosi to różny skutek. I jakoś tak najczęściej to jest utrata całego dorobku poprzednika i mozolne sklejanie innego obrazu. Od zera
Porażka i remis reprezentacji Polski z Chorwacją i przegrana z Portugalią właściwie pozbawiły nas nadziei na pozostanie w grupie „elita” Ligi Narodów. Szanse są matematyczne. Twarde i bolesne doświadczenie, ale dla wielu nie było zaskoczeniem. Mamy chyba w polityce podobną w wydźwięku sytuację. Mija właśnie rok od wyborów, w wyniku których, mimo wygranej, Zjednoczona Prawica utraciła władzę. Sięgnęły po nią Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica.
Różne są oceny tego okresu i trudno się dziwić. Większość nacechowana olbrzymią dozą emocji. Rządząca od 13 grudnia koalicja uwypukla to, co udało jej się zrobić. Z kolei każd......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze