Początek roku przyniósł dwie dobre wiadomości dla radomszczan. Po pierwsze nie trzeba kupować biletów, żeby dojechać gdzieś miejskim autobusem, a po drugie a się wreszcie odzyskać Kinemę. Szczególnie to drugie zdarzenie cieszy.
Daniel Łuszczyn
felietony@radomszczanska.pl
Batalia o odzyskanie starego Metalowca trwała z górą 10 lat. Kłód rzucanych samorządowi pod nogi nie brakowało, a obiekt coraz bardziej popadał w ruinę. Ale ostatecznie udało się. Powinniśmy się wszyscy cieszyć z takiego zakończenia sprawy.
Nie mamy jako miasto za specjalnie czym się chwalić. Nie ma ruin zamku, górskich szczytów, pięknych plaż… Zagrody tatarskiej ani legendy Warszyca do tej pory nie potrafiliśmy wystarczająco mocno wykorzystać promocyjnie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze