Prawo? Owszem, ale tylko takie, które pasuje rządzącym. W dodatku wcale nie musi znajdować pokrycia w odpowiednich ustawach, kodeksach, Konstytucji. Pojawia się nowy standard - ocena przepisów „na oko” i uznawanie tych wyroków, które wydały sądy „należycie” obsadzone. Hmm.. Tylko zaraz, zaraz.. Jak to było? Ktoś jeszcze pamięta? Takie wyświechtane pojęcie - praworządność czy jakoś tak
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Po kolei spadają liście figowe. I już wiadomo o co chodziło z tym całym szumem o „neosędziów”. Był potrzebny, żeby Arabskiego oczyścić. A to było tak. Były minister w kancelarii premiera Tuska został skazany za niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska. Potem wyrok został utrzymany po odwołaniu. Ale po trzech latach od apelacji wyrok został uchylony. Istotne w całej sprawie jest uzasadnienie. Otóż wyrok wywalono do kosza, bo według uzasadnienia - apelacyjny skład orzekający z 2021 roku by......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze