Radomszczanie, którzy zaliczają siebie do środowisk LGBT, na dzień przed Marszem Równości, w liście otwartym apelują o wzajemny szacunek. Piszą, że mieszkają i pracują w tym samym mieście, siadają w tych samych ławkach w kościele, prowadzą takie samo życie jak wszyscy inni. Ale nie mają takich samych praw. I tylko o nie chcą walczyć
List otwarty.
Drodzy mieszkańcy Radomska.
Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w kilku miastach na terenie naszego Kraju, skłoniły nas do napisania tego listu. Jesteśmy osobami LGBT, mieszkańcami i mieszkankami Radomska. Waszymi sąsiadami i sąsiadkami. Kolegami i koleżankami z pracy. Spotykacie nas w urzędzie, kinie, czy miejskim parku. Mijacie nas codziennie na ulicy, mówimy sobie „dzień dobry”. Panie w sklepie sprzedają nam, z tym samym uśmiechem jaki mają dla Was, chleb, mleko, czy jabłka.
Tak jak Wy, czujemy się Polakami i Polkami. Tak jak Wy pochodzimy z różnych domów. Tych katolickich i mniej katolickich. Tak jak Wy wierzymy w tego samego Boga i pewnie siedzimy w tej samej kościelnej ławce, dlatego również wśród nas pojawiają głosy oburzenia na publiczne znieważanie symboli religijnych. Tak naprawdę prowadzimy takie samo normalne, zwyczajne, pełne wzlotów i upadków życie. Jesteśmy tacy sami.
A jednak coś nas różni...
Różni nas to, że my nie czujemy się pełnoprawnymi obywatelami i obywatelkami naszego kraju. Nasze prawa są ograniczone pod wieloma względami. Te ograniczenia są dla nas wyjątkowo bolesne, ponieważ najczęściej dotyczą sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu naszych partnerów. To wtedy spotykamy się z brakiem dostępu do informacji o stanie ich zdrowia, czy przebiegu leczenia, a w razie śmierci z brakiem możliwości odebrania ciała i pochówku osób nam najbliższych. Ogromnym problemem jest brak regulacji prawnych w kwestii dziedziczeń, co odbiera nam poczucie bezpieczeństwa, tak niezbędnego do spokojnego i godnego życia.
Jedyne czego chcemy i na co czekamy od wielu lat, to zagwarantowania nam równych praw. Od Posłów i Senatorów oczekujemy ustanowienia prawa, które już dawno powinno w Polsce obowiązywać - ustawy o związkach partnerskich. Wykorzystywanie tematu praw mniejszości seksualnych jako paliwa wyborczego, uważamy za wyjątkowo cyniczne i okrutne wobec całego naszego środowiska. Niezrozumiałym jest dla nas, dlaczego partia rządząca przy wsparciu radykalnych środowisk prawicowych, prowadzi od pewnego czasu nagonkę na środowiska LGBT, strasząc nami pozostałą część społeczeństwa, zarzucając demoralizację i oskarżając o sianie zagrożenia.
Dlatego od obecnego obozu władzy oczekujemy wyciszenia sporu, nie nakręcania spirali nienawiści i pogardy wobec mniejszości seksualnych mieszkających w Polsce, i nie straszenia Polaków „ideologią
LGBT”. Bo nie ma żadnej „ideologii LGBT.” My -ludzie LGBT -mamy swoje twarze, swoje imiona, rodziny i przyjaźnie. Z takim samym jak Wy zaangażowaniem wykonujemy swoje zawody – jesteśmy
nauczycielkami, lekarzami, urzędnikami, sprzedawcami itd. Żyjemy razem z Wami od kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat i wspólnie pracujemy na rozwój naszego miasta oraz naszej Ojczyzny. Tak jak
wcześniej, tak i teraz nie stanowimy żadnego zagrożenia. A pomimo to, staliśmy się w ostatnim czasie obiektem wściekłego ataku na niespotykaną dotąd skalę.
Wiemy jednak, że jest ogromna część społeczeństwa, która rozumie naszą walkę o równe prawa i wspiera nas publicznie wyrażając solidarność z nami i naszymi postulatami.
Prosimy wszystkich uczestników zarówno sobotniego Marszu Równości jak i kontrmanifestacji o przestrzeganie prawa i wzajemny szacunek. Możemy się różnić i spierać, mieć odmienne poglądy na wiele rzeczy, nie możemy jednak pałać do siebie nienawiścią i gardzić sobą wzajemnie.
Apelujemy także do polityków. Tych lokalnych jak i krajowych, o odpowiedzialność za słowa wypowiadane publiczne. O nie dzielenie społeczeństwa na prawdziwych Polaków i na Polaków gorszych, drugiej kategorii.
Chcemy żeby Polska była domem dla Nas wszystkich, bez względu na orientację seksualną, wyznanie, kolor skóry czy pochodzenie. Bo jeśli nawet różnimy się pod wieloma względami, ta różnorodność i odmienność może być wartością, a nie zagrożeniem, zaletą nie wadą. Wszyscy możemy i wszyscy powinniśmy stać się wspólnotą.
Z wyrazami szacunku
Środowisko LGBT, Radomsko.
Dziewięć podpisów, dane do wiadomości redakcji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze