Jeżeli pokładacie w nas takie nadzieje, to chcę zadać wam jedno pytanie: dlaczego tak nie lubicie, gdy wypowiadamy się o wydarzeniach politycznych? Mówicie wtedy, że „się nie znamy”, „nie żyliśmy w PRL-u i nie wiemy, co to trudne czasy”, „nie wiemy, co to prawdziwa polityka” a w ogóle to „my „tylko powtarzamy, co usłyszymy w domu”. Ale skoro jesteśmy „nadzieją polskiego państwa”, skoro mam kształtować tą cudowna ojczyznę przez duże „O”, to powinniście traktować nas poważnie.
Dlatego chcę się wypowiedzieć na temat zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza.

Gdy usłyszałam o jego śmierci, przestraszyłam sę. Zrobiliśmy krok za dużo - nie tylko morderca prezydenta Adamowicza, ale całe społeczeństwo. Nienawidzimy się, dolewamy oliwy do ognia i nie interesuje nas, co z tego wyniknie. Przepraszam: was.
Podobno jesteśmy pokoleniem wychowanym bezstresowo. Słyszałam to nie raz: „Nie miałaś godziny policyjnej, cenzury, wojny, więc nie narzekaj”. Ale będę narzekać, chcę, mam do tego prawo. Na was.
Boje się. Jeżeli się nie ogarniemy, my, obywatele, bo politycy nigdy nie zrobią tego sami z siebie, to niestety za ileś będę musiała walczyć o wolność. Której wy nie doceniliście.
Nie chciałam oglądać transmisji z pogrzebu prezydenta, wiedziałam, że się popłaczę. Zerknęłam na ekran na dwie minuty. Wystarczyło. Płakałam. Nie tylko ze smutku, ale też ze strachu. Bo boję się o przyszłość, która nam szykujecie. Boję się nienawiści. Boję sie tego co człowiek robi człowiekowi. Polak Polakowi. Boję się was i boję się Polski. Tak, boję się TAKIEJ Polski.
Nie musicie się z nami zgadzać - po prostu nas posłuchajcie. Bo to nam najbardziej przeszkadza nienawiść, którą żywią się nasi rodzice i dziadkowie. My nie patrzymy na człowieka przez pryzmat partii, potrafimy ze sobą rozmawiać.
Przekroczyliście granicę i ciągniecie nas tam ze sobą. Po co?
Radomszczanka, 17 lat
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze