[KOMENTARZ] To miał być tekst o najbardziej zaangażowanych politycznie internautach. Tych, którzy zawsze mają coś do powiedzenia w sprawach polityki i samorządu i to robią. Nie będzie?
W komentarzach pod artykułami na portalu, na Facebooku. Mają swoje poglądy i swoich faworytów w wyborach. Nie są politykami i samorządowcami. Ciekawiło nas, dlaczego są aktywni. Co ich w to wkręciło? Angażują się, bo zależy im na mieście? Wytypowaliśmy kilka osób, m.in. młodego zwolennika RdR-u, sympatyczkę PO, zwolennika prawicy, który w poprzednich wyborach startował do rady miasta. Skontaktowaliśmy się.
Niestety, okazało się, że o ile w Internecie potrafią w każde zdanie włożyć całego/całą siebie, o tyle rozmawiać publicznie z mediami nie chcą. Nie wszyscy, ale o tym na koniec.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze