Reklama

Krystyna Tyl wyszła z domu w poniedziałek. Niestety, już do niego nie wróci

Dzisiaj ok. godz. 10 znaleziono ciało zaginionej pani Krystyny. Do końca wszyscy mieli nadzieję, że uda się ją znaleźć całą i zdrową.

Policja o pomoc w poszukiwaniu radomszczanki poprosiła w środę 6 stycznia. „Radomszczanka ma 87 lat. Z domu wyszła w poniedziałek 4 stycznia i do dzisiaj nie wróciła. Pani Krystyna Tyl ma ok. 155 cm wzrostu, waży ok. 55 kg, jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie włosy. Ubrana była w szarą kurtkę do pasa, granatowe materiałowe spodnie, czarne kozaki i zieloną czapkę z pomarańczowymi zdobieniami. Każdy kto wie gdzie przebywa kobieta albo posiada informacje na jej temat, które mogą pomóc w poszukiwaniach, proszony jest o kontakt z policją. Dzwonić można na numery alarmowe lub bezpośrednio pod numer 47 846-42-30.” - pisaliśmy na naszym portalu.

Reklama
Ciało pani Krystyny Tyl znaleziono w piątek 8 stycznia ok. godz. 10.

Okazało się, że pojawiły się nowe informacje. I to dzięki nim wnuk pani Krystyny Kamil na Facebooku poprosił o pomoc w poszukiwaniach. Zbiórkę wyznaczono na godz. 9 rano pod wiaduktem przy ul. Warszyca. Przyjechało kilka osób, wśród nich kolega z dronem. I kilkunastu funkcjonariuszy policji. Wyznaczono kierunki poszukiwań i ruszono na teren położony między torami od ul. Warszyca w kierunku ul. Piłsudskiego. Częściowo zarośnięty krzewami, częściowo drzewami. W powietrze wzbił się też dron sterowany przez policjanta.

Niestety, po około godzinie poszukiwania zostały zakończone. Z tragicznym skutkiem. Znaleziono ciało pani Krystyny.

Reklama

Prowadziliśmy relację live z poszukiwań na gazetowym profilu facebookowym. Kiedy zobaczyliśmy, że w jednym miejscu stoi kilka osób odpowiedzi mogły być dwie: pani Krystyny nie odnaleziono na tym terenie i trzeb szukać dalej, pewnie gdzie indziej. I druga, ta zła, tragiczna, udało się odnaleźć radomszczankę, ale niestety za późno. - To jest miejsce zdarzenia - zdanie wypowiedziane przez policjantkę nie pozostawiło złudzeń. Happy endu nie będzie.

Na miejsce wezwano policyjnych techników, którzy zabezpieczą ślady. Ktoś szukał operatora drona, żeby ten już przestał latać, bo nie trzeba.

Reklama

Ktoś inny zadzwonił do kogoś z rodziny. Kobieta, która szła w stronę policjantów, miała łzy w oczach. Kilka minut później, kiedy pokazano jej ciało pani Krystyny, słychać było jej głośny płacz. Trwał, kiedy policjantka odprowadzała roztrzęsioną kobietę na bok.

Policjanci i prokurator będą szukać odpowiedzi na pytanie co się stało. Na pewno przeprowadzana zostanie sekcja zwłok, która da odpowiedź na pytanie co było przyczyną śmierci pani Krystyny Tyl.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości