W niedzielny poranek przeczytałem z uwagą ostatni numer Gazety i naszły mnie pewne refleksje, którymi chciałbym się podzielić z Czytelnikami. Te refleksje dotyczyć będą artykułu o odwrocie młodzieży od nauki religii. Od razu zaznaczę, że jestem katolikiem głęboko wierzącym, ale mało praktykującym.
Jako człowiek żyjący w dwóch wiekach i dwóch ustrojach mam swoje obserwacje i przemyślenia. Ja wiem czemu młodzież nie chce chodzić na lekcje religii. Błąd w tym zakresie popełnił Kościół forsując wprowadzenie Religi do szkoły i władze naszego kraju, które uległy Kościołowi w tym zakresie. Stanowisko Kościoła mogę zrozumieć. Wpychając lekcje religii do szkoły osiągnął on znaczne ulgi finansowe, administracyjne i lokalowe. Z barków kościoła zeszła kwestia utrzymania sal katechetycznych, a księża zaczęli dodatkowo zarabiać. Dodatkowo powstała armia cywilnych katechetów - nauczycieli religii.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze