Powiedzieliśmy, że przeniesiemy siedzibę naszej firmy do Masłowic. Żeby nawet podatki pośrednie wpływały do gminy. Możemy współpracować, możemy się dogadać. Jeżeli pójdziemy na zwarcie, to my i tak dopniemy swego, bo prawo nam pozwala. To nas tylko opóźni o kilka lat - inwestor kopalni kruszywa w Granicach opowiada, dlaczego chce rozpocząć tam wydobycie
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Chcecie panowie wybudować kopalnię kruszywa w gminie Masłowice. Mieszkańcy Granic protestują. W Gazecie Radomszczańskiej piszemy o tym od dawna. Zadzwonił pan do nas, że chciałby przedstawić swoją wersję. To zacznijmy tak: dlaczego właśnie tam? Nie ma innych złóż?
JACEK PŁOSKI (prezes zarządu spółki Kruszywa Granice) i ROMAN MARKIEWICZ (wiceprezes): - Przede wszystkim to złoże jest opłacalne. Pozyskaliśmy dokumentację geologiczną. Ważna jest też bliskość Bełchatowa. Spójrzmy na środowisko. Wapień do odsiarczania spalin do Bełchatowa jest zwożony ze stu pięćdziesięciu paru k......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 73% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze