Reklama

Spór o kopalnię w Granicach. Inwestor: To ja przedstawię swoją wersję. Nie przychodzimy na chwilę, tylko na 20-30 lat

Powiedzieliśmy, że przeniesiemy siedzibę naszej firmy do Masłowic. Żeby nawet podatki pośrednie wpływały do gminy. Możemy współpracować, możemy się dogadać. Jeżeli pójdziemy na zwarcie, to my i tak dopniemy swego, bo prawo nam pozwala. To nas tylko opóźni o kilka lat - inwestor kopalni kruszywa w Granicach opowiada, dlaczego chce rozpocząć tam wydobycie

 

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Chcecie panowie wybudować kopalnię kruszywa w gminie Masłowice. Mieszkańcy Granic protestują. W Gazecie Radomszczańskiej piszemy o tym od dawna. Zadzwonił pan do nas, że chciałby przedstawić swoją wersję. To zacznijmy tak: dlaczego właśnie tam? Nie ma innych złóż?

JACEK PŁOSKI (prezes zarządu spółki Kruszywa Granice) i ROMAN MARKIEWICZ (wiceprezes): - Przede wszystkim to złoże jest opłacalne. Pozyskaliśmy dokumentację geologiczną. Ważna jest też bliskość Bełchatowa. Spójrzmy na środowisko. Wapień do odsiarczania spalin do Bełchatowa jest zwożony ze stu pięćdziesięciu paru k......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 73% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 08:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości