To miała być rutynowa kontrola, a wyszedł z tego policyjny pościg jak z filmów sensacyjnych. zaczęło się na ulicy Krakowskiej.
We wtorek 18 czerwca o godzinie 18.20 policjanci z radomszczańskiej drogówki dali sygnał kierowcy audi, żeby się zatrzymał. Ten na ich widok zawrócił i zaczął uciekać w kierunku Armii Krajowej. Policjanci włączyli światła i sygnał dźwiękowy i ruszyli za nim.
Radomszczanin kierujący audi łamał kolejne przepisy ruchu drogowego, między innymi wyprzedzał na przejściu dla pieszych, stwarzał poważne zagrożenie w ruchu drogowym.
W dzielnicy Sucha Wieś wjechał w polną drogę, porzucił samochód i dalej uciekał pieszo. Skutecznie.
Policyjny technik wykonał tzw. oględziny audi. Okazało się, że radomszczanin kupił samochód w Kielcach, do dzisiaj go nie przerejestrował. Do tego nie wykonał badań technicznych.
Za wszystko będzie odpowiadał przed sądem, bo to, że zostanie zatrzymany, jest pewne, to tylko kwestia czasu. Policja zna jego dane i wie gdzie go szukać.
- Przypominamy, że niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem, które jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z przepisami, w chwili wydania przez policjanta polecenia zatrzymania się, kierowca ma obowiązek zatrzymania się w wyznaczonym przez funkcjonariusza miejscu - mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze