Bardzo źle nie było, ale kilka wyjazdów dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku jednak zadysponował.
Jak mówi Gazecie kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy radomszczańskiej straży, trzeba było pojechać do czterech powalonych pod ciężarem śniegu drzew i usunąć je z dróg.
A także dwa razy zapewnić zasilanie dla urządzeń medycznych ratujących życie. Bo zabrakło prądu. Konkretnie w Przybyszowie w gminie Kobiele Wielkie i w Ojrzeniu w gminie Gidle.
- Zasilaliśmy je agregatami prądotwórczymi - mówi Gazecie.
Było jeszcze dachowanie samochodu, strażacy pomagali 49-latce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze