Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała gospodarkę ściekami komunalnymi w Dobryszycach i Ładzicach. Ustaliła, że w Dobryszycach 13 procent nieruchomości, a w Ładzicach 24 – w ogóle nie jest wprowadzona do ewidencji. W Dobryszycach 99 procent odprowadzanych z tych nieruchomości ścieków w stanie nieoczyszczonym trafia do środowiska i zatruwa wody gruntowe i podziemne. W Ładzicach – 82 procent. NIK wystawił tym gminom ocenę negatywną.
NIK skontrolowała 28 gmin w Polsce, w których minimum jedna piąta mieszkańców nie miała dostępu do kanalizacji. W naszym powiecie były to Ładzice i Dobryszyce. Kontrola objęła ona okres od 2019 r. do 2021 r (I półrocze).
Jak twierdzi Izba w raporcie pokontrolnym, gminy nie radzą sobie z ochroną wód powierzchniowych i podziemnych przed ściekami komunalnymi.
W Dobryszycach 13 procent nieruchomości w ogóle nie jest ujętych w ewidencji. Żadnej z nich gmina nie skontrolowała. 99 procent ścieków z tych nieruchomości trafiło do środowiska. NIK wystawił gminie ocenę negatywną. Główne zarzuty to: niewystarczająca infrastruktura, nierzetelna ewidencja. nieegzekwowanie obowiązków właścicieli nieruchomości, nieegzekwowanie obowiązków sprawozdawczych przedsiębiorców. Brak górnej stawki opłat.
W Ładzicach sytuacja jest podobna. Tam 24 procent nieruchomości nie znalazło się w ewidencji, żadna nie została skontrolowana. 82 proc. ściegów trafiło nieoczyszczone do wód gruntowych i powierzchniowych. Ocena NIK: negatywna. Zarzuty: niewystarczająca
infrastruktura, nierzetelna ewidencja, nieegzekwowanie obowiązków właścicieli nieruchomości, nieegzekwowanie obowiązków sprawozdawczych przedsiębiorców, nierzetelne sprawozdania GUS.
Raport opisuje również dwie sytuacje w gminie Dobryszyce:
„W gminie Dobryszyce, przeprowadzono w styczniu 2019 r. kontrole dwóch nieruchomości, co wynikało z konieczności rozpatrzenia skargi osoby fizycznej, w związku z przypadkami odprowadzania ścieków do rowu, który przebiega przez posesję skarżącego. Urząd wystosował wezwanie do okazania umów oraz dowodów opłat za usługi do dwóch właścicieli nieruchomości znajdujących się przy ww. rowie. Mimo iż jeden z nich przedłożył dowód opłaty za usługę wystawiony już po wezwaniu, a drugi paragony wystawione przez podmiot, który, chociaż posiadał zezwolenie, ale nie mógł świadczyć usług na terenie Gminy Dobryszyce, gdyż stacja zlewna, wskazana w jego zezwoleniu zaprzestała przyjmowania nieczystości ciekłych - Urząd zakończył postępowanie kontrolne bez dalszych działań.”
„W gminie Dobryszyce jeden z podmiotów świadczących usługi na terenie gminy nie złożył w latach 2019-2020 żadnego sprawozdania kwartalnego, a Urząd nie podjął działań w celu ich wyegzekwowania i nie naliczył kar za opóźnienie w realizacji obowiązków sprawozdawczych, mimo iż posiadał wiedzę o fakcie świadczenia przez ten podmiot usług, gdyż wykonywał je na rzecz Gminy (obsługiwał zbiornik bezodpływowy gminnej szkoły podstawowej135). Ponadto, ścieki odebrane przez tego przedsiębiorcę nie były wywożone do oczyszczalnia ścieków, która była miejscem odbioru ścieków wskazanym w zezwoleniu, ale przepompowane (poza stacją zlewną) do studzienki sieci kanalizacyjnej, prowadzącej do oczyszczalni ścieków w Dobryszycach. Jak wyjaśnił Sekretarz Gminy „nie egzekwowano sprawozdań i nie naliczano kar ze względu na zakwalifikowanie usługi wykonanej na rzecz gminy jako elementu obsługi oczyszczalni ścieków w Dobryszycach, gdyż przywożone
w większości mocno rozwodnione ścieki wykorzystywane były do przepłukiwania kanałów grawitacyjnych kanalizacji zbiorczej”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby skontrolowano inne gminy, wynik byłby podobny. Jedynym rozwiązaniem jest budowa kanalizacji i oczyszczalni, ale to ogromne koszty i prawie niezauważalne przez społeczeństwo korzyści. Wójtowie niechętnie kontrolują swoich mieszkańców w zakresie opróżniania szamb, a powinni, bo wtedy wszystkim się poprawi, a pogorszy tylko wylewającym pod siebie i sąsiadów.
Gdyby skontrolowano inne gminy, wynik byłby podobny. Jedynym rozwiązaniem jest budowa kanalizacji i oczyszczalni, ale to ogromne koszty i prawie niezauważalne przez społeczeństwo korzyści. Wójtowie niechętnie kontrolują swoich mieszkańców w zakresie opróżniania szamb, a powinni, bo wtedy wszystkim się poprawi, a pogorszy tylko wylewającym pod siebie i sąsiadów.