Przesłuchanie tego chłopaka musiało być straszne, bo znałem go jako twardego człowieka, a jednak zdradził miejsce, gdzie znajdował się obóz Andrzeja. Żandarmi zgromadzili więc duże siły i przypuścili szturm na obóz. Oddział pacyfikacyjny prowadził Zagłoba pobity i ze związanymi rękami
Grzegorz Drzewowski gazeta@radomszczanska.pl
Historia życia i tragicznej śmierci braci Gonerów ze wsi Ewina to wręcz antyczna tragedia. Poznałem tę historię dzięki Małgorzacie Romańskiej, która włączając się w dyskusje jaką prowadziłem na portalu społecznościowym na temat historii zamachu na niemieckiego komendanta żandarmerii z Gidel, Georga Schwarcmajera, zapytała mnie czy chce poznać historie partyzanta, który tragicznie zginął po tej akcji. Oczywiście, że chciałem poznać tę historię, bo przecież historia Armii Krajowej to moja pasja.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze