Na zdjęciach Marsfeld siedzi obok państwa młodych podczas udzielania ślubu. Na jednym widać, jak podpisuje dokumenty. Siedzi też przy stole obok świeżo zaślubionych. Jego imieniem nazwano rondo w Obornikach, ale nie wiadomo, czy ta decyzja nie zostanie zmieniona. Bo przecież był w NSDAP
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Niewiele wiadomo o niemieckiej administracji w Radomsku w czasie II wojny światowej. Nikt niemieckim urzędnikom się nie przyglądał, bo właściwie po co? Wiadomo, Niemiec to Niemiec. Dostał polecenie pracy na przykład w naszych stronach, zgodnie z nim przyjechał tu i pracował na rzecz Rzeszy Niemieckiej. Raczej nie miał zasług dla lokalnej społeczności. Może zdarzały się jakieś pojedyncze przypadki ludzkiego potraktowania, przysłowiowego pójścia na rękę.
Na pewno żaden Niemiec nie zasłużył u nas na pomnik. Ale ten sam człowiek mógł mieć zasługi dla innych miast, z innego okresu swojego ży......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze