[Historia Gazetą pisana] Z życia strażackiego w Radomsku

Najwięcej roboty mam z dojeniem krowy. Cielę pogryzło jej strzyk i trzeba bardzo ostrożnie doić. W niedzielę rano zapomniałem się i niewłaściwie złapałem za strzyk.

 

Rok 1938

Z życia strażackiego w Radomsku W ubiegłą niedzielę odbyło się w Radomsku zakończenie sezonu letnich Ćwiczeń Miejskiej Straży Ogniowej, na które przybył Zarząd i Sztab Straży oraz wszyscy jej czynni członkowie. Przemówienie prezesa Straży p. J. Szwedowskiego odzwierciedliło dorobek Straży w roku ostatnim, podkreślając żmudną pracę i nieustanne szkolenie kadr strażackich do walki z niszczącym żywiołem. Bo też w istocie podkreślić należy, że miejska Straż Ogniowa w Radomsku mimo wielokrotnie podnoszonej obojętności społeczeństwa i kiepskich warunków materialnych, spełnia swój obywatelsk......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 89% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości