Kolejne Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych za nami. Odbyły się uroczystości pod pomnikiem żołnierzy KWP. U nas żołnierze wyklęci to przede wszystkim żołnierze Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Jego twórcą był Stanisław Sojczyński. Nie trzeba go w naszym mieście przedstawiać. Urodzony w pobliskich Rzejowicach, ma w Radomsku od lat swoją ulicę, od ubiegłego roku jest Honorowym Obywatelem Miasta Radomska. Jego żołnierze upamiętnieni są okazałym pomnikiem, jest też kwatera na nowym cmentarzu.
Święto marca to nie jedyna okazja, by uhonorować „Warszyca” i jego ludzi. Kilka razy w roku obchodzone są uroczystości związane z historią organizacji i biografią jego dowódcy. Pamięta się o dacie urodzin „Warszyca” (30 marca), wykonania wyroku (19 lutego), odbiciu aresztu (19/20 kwietnia), pokazowym procesie w „Kinemie” i wyrokach śmierci na 12 żołnierzach oraz odnalezienia ich ciał pod Bąkową Górą (7-10 maja). Ważnych i mniej ważnych dat związanych z żołnierzami KWP można by jeszcze więcej wymieniać. Jedne są skromniejsze, inne z rozmachem jak na przykład te w Bąkowej Górze, od lat obchodzone w maju. W samym Radomsku też może być bardzo uroczyście, z kompanią honorową wojska. Co za czasów Antoniego Macierewicza wiązało się z tzw. „apelem smoleńskim”. Bardziej uroczyście się chyba już nie dało.
Tylko grobu brak
Z pewnością do katalogu ważnych dat mógłby dołączyć kiedyś dzień odnalezienia grobu Stanisława Sojczyńskiego. Jeszcze bardziej na pamięć zasługiwałby dzień pogrzebu. Nie tego zgotowanego przez komunistycznych oprawców w 1947 roku, ale teraz, po odnalezieniu jego zwłok. Wtedy szczątki byłyby pochowane w trumnie, w kościele, z asystą wojskową. Tak jak się chować żołnierza powinno. Bo takiego pogrzebu „Warszyc”, jak i wielu jego żołnierzy, nie miał. Trzeba tylko znaleźć jego ciało Sojczyńskiego. Wyrok wykonano w Łodzi, pochowano go prawdopodobnie na tamtejszym poligonie na Brusie. Gdzie dokładnie, tego nie wiadomo. Od lat trwają tam poszukiwania. Udało się odnaleźć szczątki kilkudziesięciu osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny i przez komunistów po 1945 roku. „Na „Warszyca” jednak nie trafiono. I nie wiadomo, czy się trafi, bo badania przerwano.

Przeoczenie? Jak to możliwe, że w tak licznym gronie osób kultywujących pamięć o KWP nikt na to nie zwrócił uwagi, że poszukiwania przerwano? Odnalezienie miejsca pochówku i zorganizowanie uroczystego pogrzebu nie powinno być priorytetem? O sprawy mniejszej wagi wytaczano armaty. Toczono boje o kolejną tablicę na muzeum, histerycznie reagowano w listopadzie 2018 r. roku na sesji Rady Miejskiej. A teraz? Mało kto wie, że prac już się nie prowadzi i to prawie od 3 lat. Nikt nie zwrócił na to uwagi.
Szukali, ale nie znaleźli
Sprawami takich poszukiwań zajmuje się obecnie Wieloosobowe Stanowisko Do Spraw Poszukiwań i Identyfikacji w Łodzi przy Oddziale IPN w Łodzi, a w Warszawie Biuro ds. Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Sami sprawdzamy jak to z badaniami było, kto i komu je zlecił. Najpierw kierunek, który wydaje się oczywisty, czyli IPN w Łodzi.
- Prace poszukiwawcze na Brusie do 2016 roku były prowadzone przez archeologów z Uniwersytetu Łódzkiego. W momencie odnajdywania mogił miejsca te były obejmowane śledztwem przez prokuratorów z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Łodzi. Prace te były wynikiem podpisanej umowy z Urzędem Miasta w Łodzi, która wygasła właśnie w 2016 roku. IPN nigdy nie prowadził samodzielnych badań na Brusie - wyjaśnia dr Krzysztof Latocha, kierownik Wieloosobowego Stanowiska do Spraw Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Łodzi.
Skoro nie IPN stał za badaniami tylko urząd miejski w Łodzi, pytamy dalej właśnie tam. Interesuje nas, dlaczego pace nie prace nie są kontynuowane, czy osiągnięto stawiane sobie cele i jakie one były.
- Celem badań archeologicznych prowadzonych na terenie byłego poligonu na Brusie w Łodzi było odnalezienie mogił ofiar terroru niemieckiego podczas II wojny światowej i masowych represji stalinowskich. W latach 2008-2009 pracami na tym terenie kierował prof. Marian Głosek z Instytutu Archeologii UŁ z pomocą dr Piotra A. Nowakowskiego i dr Olgierda Ławrynowicza. Następnie w latach 2010-2016 badania na tym stanowisku prowadził Piotr A. Nowakowski. Odnaleziono 6 masowych grobów w których znajdowały się szczątki ofiar terroru niemieckiego. Natomiast w jednym znaleziono 4 ciała czterech osób i pochówek ten należy łączyć z represjami z okresu powojennego. W trakcie badań sprowadzono centralną część poligonu, gdzie przeprowadzano egzekucje i chowano rozstrzelanych. Przebadano również teren po drugiej stronie ul. Konstantynowskiej, gdzie według świadków również dokonywano rozstrzeliwań. Nie dały one żadnego rezultatu – odpowiada nam Edyta Glińska z łódzkiego magistratu.
Żeby była jasność, badań nie podejmowano żeby znaleźć zwłoki Sojczyńskiego i jego najbliższych współpracowników. Liczono, że uda się na nie trafić podczas zakrojonych na szeroką skalę badań. Nie udało się. Dla Łodzi czy Warszawy nie jest to zapewne priorytet, dla nas wręcz odwrotnie.
Co dalej, czy będą dalsze badania?
- Obecnie nie pojawiły się żadne wiarygodne przesłanki, czyli wskazanie innych miejsc ewentualnego pochówku na terenie poligonu Brus, które uzasadniałyby podjęcie dodatkowych badań - rozwiewa nadzieje Edyta Glińska.
Teren dawanego poligonu Brus to teren miejski. Jego część miała być przeznaczona na zabudowę, w innej miał powstać park. Choć jak nas informuje łódzki magistrat plany powstania parku na razie są odłożone w czasie. Urządzenie parku miało być sfinansowane ze sprzedaży działek pod zabudowę. Brak realizacji jednego projektu wykluczył realizację drugiego. - Teren dawnego poligonu Brus nie będzie przeznaczony na zabudowę ani na park, obszar ten zachowa obecny charakter - zapewnia Edyta Glińska.
To dla nas dobra wiadomość, można działać, czynić starania o wznowienie poszukiwań. 28 lutego zapytaliśmy Krzysztofa Szwagrzyka, który kieruje Biurem ds. Poszukiwań i Identyfikacji IPN, dlaczego poszukiwania nie są kontynuowane i czy planowane jest ich wznowienie. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
(tekst opublikowany w Gazecie Radomszczańskiej w lutym 2019 roku)Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zyja jeszcze ludzie ktorzy wiedza i widzieli zapewne co tam się wyprawiało, gen.Sojczyński i inni żołnierze zasługują na odnalezienie. Pomózcie, tyle chociaż zróbcie, prosze!
Zyja jeszcze ludzie ktorzy wiedza i widzieli zapewne co tam się wyprawiało, gen.Sojczyński i inni żołnierze zasługują na odnalezienie. Pomózcie, tyle chociaż zróbcie, prosze!