To nie jest konkurs o pietruszkę, to realny wybór między dwoma wizjami samorządu, prezentowanymi przez Jarosława Ferenca i Łukasza Więcka. Atrakcyjne dla dużych grup mieszkańców
W wielu gminach, miastach i miasteczkach samorządowej Polski wybory to wielkie udawanie. Są kandydaci, ale nie ma kontrkandydatów. Nawet jeśli są, to nie prowadzą kampanii na poważnie, nie liczą na zwycięstwo, co najwyżej na dogadanie się z tym, który w gminie obejmie (utrzyma) rządy.
W tym roku w Radomsku jest inaczej.
To są prawdziwe wybory. Odłóżmy na bok zarzuty, które formułują wokół siebie kandydaci, zatrzymajmy się na chwilę nad filozofią, która towarzyszy ich wyborom i działaniom.
Z jednej strony Jarosław Ferenc. Polityk pragmatyczny, skupiony na rozwoju infrastrukturalnym miasta. Raz rządzi z Platformą, raz z PiS-em......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze