Wyglądają jak zwykłe fejsbukowe profile informacyjne. Uaktywniają się w kampanii wyborczej. Działają na rzecz kandydatów. Tak, by użytkownicy się nie zorientowali. Tak wygląda kampania w Internecie
Można komentować na rzecz konkretnego kandydata pod postami medialnymi z konta prywatnego lub fejkowego (fałszywego), ale to nie zawsze działa. Przeciwnicy łatwo namierzą powiązania, więc traci się siłę przekonywania. Dlatego lepiej wykorzystać profil. Musi mieć dużo polubień, wtedy facebookowe algorytmy szeroko go rozprowadzają. Jak nie ma - można kupić zasięgi.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze