Tomasz Nowak: Ostatnią rzeczą, jaką bym zarzucił dr. Flisiakowi, to tchórzostwo, tym bardziej przed taką błahostką jak oskarżenie o „osobistą ocenę zdarzeń” we własnej książce. Przecież to absurd
Przywilejem czytelnika jest napisanie recenzji, z czego skorzystałem przybliżając książkę Dominika Flisiaka „Antyżydowska zbrodnia w Przedborzu”. Prawem autora jest też replika na recenzję, którą gazeta opublikowała. Dominik Flisiak bronił się w swojej odpowiedzi przed moimi zarzutami.
Jednym z nich było uznanie za w pełni wiarygodne i godne spełnienia roli fundamentu do stawiania kategorycznych tez i ustaleń dokonanych przez Łukasza Czuryłłę. Interesował się on tematem, zbierał relacje, ale do autora książki trafiły one z drugiej czy trzeciej ręki, powinien więc zachowywać ostrożność i wczytać się w sens przekazu. Mimo tego posta......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze