Już dzisiaj widać, że ruch nie tylko w okolicy obu radomszczańskich cmentarzy, Starego i Nowego, ale w ogóle w Radomsku, jest zdecydowanie większy niż zwykle.
Tak zwane lewoskręty wymagają od kierowców dużo cierpliwości, bo czasem trzeba stać na niektórych skrzyżowania nie kilka, a nawet kilkanaście minut. Choć musimy uczciwie przyznać, że są takie miejsca i tacy kierowcy, którzy stosują zasadę suwaka i uprzejmie wpuszczają po jednym aucie. To pozwala, powoli, ale jednak, posuwać się do przodu.
Jutro także będzie trudno, nie tylko dojechać do nekropolii, ale i zaparkować samochód. Swój plac na przeciw Nowego Cmentarza przy parkingu piętrowym udostępniła Radomszczańska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
Dostępny będzie, jak zapewnia Piotr Kagankiewicz, dyrektor Szpitala Powiatowego, i parking szpitalny, który na co dzień jest płatny, poza pierwszy kwadransem postoju. To kilkaset miejsc postojowych, całkiem blisko Nowego Cmentarza. Tak jak w poprzednich latach bezpłatnie.
- Zastanawiam się, jak to będzie z tymi parkingami przy supermarketach... - wzdycha pan Stanisław i wyciąga z bagażnika wiązanki, które zaraz zaniesie na groby bliskich. Zaparkował wzdłuż cmentarza, akurat było miejsce. - Jutro mogę nie mieć tyle szczęścia. Rok temu przy Carrefourze czy Lidlu ludzie stawali bez obaw, ale teraz? - zastanawia się. - Teraz są te bileciki. I co, trzeba drukować? Dzień wolny od pacy, ale parkingi ich. A jak się nie weźmie? Ktoś mandat zostawi za wycieraczką? Sam nie wiem, czy ryzykować...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze