Pięć jednostek straży, trzy zawodowe i po jednej ochotniczej z dzielnicy Bogwidzowy i Strzałkowa ćwiczą właśnie na radomszczańskim dworcu kolejowym.
Jak informuje kapitan Marek Jeziorski, to ćwiczenia, które strażacy mają co jakiś czas. Trzeba poznać miejsce, żeby w sytuacji rzeczywistego zagrożenia działać jak najskuteczniej.
A przecież wydarzyć może się wszystko.
- Symulowany pożar w jednym z pomieszczeń dworca. Ewakuacja osoby poszkodowanej i udzielenie KPP. Ćwiczenia są naszymi rutynowymi ćwiczeniami tzw. obiektowymi - mówi o dzisiejszym treningu oficer prasowy radomszczańskiej straży pożarnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze