Reklama

Drzwi zamknięte od środka, w zamku klucz. A w mieszkaniu 86-latek. Trzeba było wezwać strażaków. - A to się uszkodzi? To ja kategorycznie się nie zgadzam

W poniedziałek 26 maja o godzinie 22 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał zgłoszenie od radomszczanina, który nie mógł się dostać do swojego mieszkania.

Mężczyzna mieszka z ojcem, ten był w środku, ale nie słyszał pukania. Zgłaszający nie mógł wejść do środka, ponieważ jego ojciec w jednym z zamków zostawił od środka klucz.
Kiedy radomszczanin usłyszał, że strażacy, owszem, pomogą, ale skutki ich działań mogą pozostawić trwałe ślady i co nieco trzeba będzie naprawić, kategorycznie odmówił.
Na miejsce pojechali policjanci, żeby nie zostawić mężczyzny bez pomocy. A policjanci po 10 minutach zadzwonili do dyżurnego - jednak będziecie potrzebni.
Druhowie znaleźli inny sposób. Okno balkonowe było uchylone, udało się więc wejść do mieszkania. A w środku znaleźli i dobudzili 86-latka. Potem wezwali zespół pogotowia ratunkowego, który zbadał starszego mężczyznę i odwiezł do szpitala, na dokładniejsze sprawdzenie stanu jego zdrowia. 
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości