W poniedziałek 24 stycznia po godz. 19 strażacy zostali wezwani do jednego z domów przy ul. Cmentarnej w Dobryszycach. Uruchomiła się tam czujka czadu, stężenie tlenku węgla w powietrzu zostało znacznie przekroczone.
W domu strażacy zastali kobietę i jej 5-miesięczne dziecko. Po zbadaniu okazało się, że lekko nawdychali się zabójczego czadu, ale na szczęście alarm wzbudził się tak szybko, że nic poważnego im się nie stało.
Stężenie tlenku czadu w pomieszczeniu, gdzie znajduje się kominek opalany drewnem, wyniosło 40 ppm, podczas gdy dopuszczalna norma to 2,6 ppm.
Urządzenie za ok. 100 zł, czujka czadu, prawdopodobnie uratowała życie kobiecie i jej dziecku. Takiego urządzenia nie było w domu w Wielgomłynach, w którym także w poniedziałek wybuchł pożar. Mieszkający w nim 65-letni mężczyzna zginął.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze