Trwa dyskusja nad Raportem o stanie miasta za 2024 rok. Zaczęła się po godzinie 10 i potrwa jeszcze kilka godzin.
W sali obrad urzędu miasta trwa sesja absolutoryjna. Radni będą głosować za wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Jarosława Ferenca. Radni Koalicji Obywatelskiej wytykają słabości w zarządzaniu miastem, radni Razem dla Radomska bronią prezydenta, a ten sam odpowiada na pytania.
Mimo, że do tej pory emocje nie były wielkie, to na chwilę sytuację rozgrzała kwestia środków zewnętrznych pozyskiwanych przez miasto. Radni KO mówią, że w zeszłym roku nie było ich zbyt wiele. Karolina Brzozowska-Dymus odpowiada, że Urząd Marszałkowski wiele ze składanych wniosków nie ocenia do końca sprawiedliwie. I dlatego nie dostają tylu punktów, ile powinny.
Prezydent dodaje, że radni KO mogliby pomóc w tym, żeby jednak były ocenianie lepiej i miasto dostało środki. Przewodniczący rady Rafał Dębski odpowiada, że teraz sytuacja jest inna i trzeba składać dobre wnioski, bo pieniądze nie są przyznawane po politycznej linii, jak za czasów koalicji prezydenta z Prawem i Sprawiedliwością, którą prezydent zawarł, żeby "pieniądze płynęły szerokim strumieniem".
Jarosław Ferenc ripostuje, że nigdy tak nie twierdził, ale kiedy był w koalicji z Platformą Obywatelską i wtedy pomoc radnych była. I że doświadczony radny, taki jak przewodniczący, powinien wiedzieć, że to jednak polityka. A poza tym on nigdy nie twierdził, że za czasów poprzedniej koalicji każdy wniosek dostanie dofinansowanie. jednak coś w tym jest i tak to działa. On zaczyna myśleć, że Radomszczanie zaczynają być, jak podkreślił, w cudzysłowie, krzywdzeni przez tych, którzy teraz przyznają środki, ze względu na to, jakiego mają prezydenta.
Mieszkańcy, którzy chcą zabrać głos w debacie, wciąż czekają na swoją kolej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze