Polska od 70 lat marzy o elektrowni jądrowej, a Platforma od 15 lat obiecuje, że ją zbuduje. Może więc czas w końcu przestać grać w „atomowe obietnice” i zacząć działać?
23 kwietnia w Starostwie Powiatowym w Radomsku odbyła się sesja Rady Powiatu, podczas której radni pochylili się nad uchwałą intencyjną dotyczącą budowy elektrowni jądrowej w Bełchatowie. Sesja ta to kolejny odcinek serialu „Polska i atom”, który trwa dłużej niż moda na disco polo i wciąż nie doczekał się finału. O elektrowni jądrowej w Polsce mówi się od czasów PRL-us, a więc już ponad 70 lat. Po katastrofie w Czarnobylu prace nad elektrownią w Polsce zwolniły, a w 1990 roku projekt ostatecznie porzucono. Od tamtej pory temat atomu wraca jak bumerang.
W 2009 roku rząd Donalda Tuska z pompą ogłosił politykę energetyczną do 2030 roku. Rok póź......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 51% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze