Rzeczywistość dogania scenariusze filmowe? Nie, ona je dawno już prześcignęła. Przynajmniej w Radomsku. Do takiego właśnie wniosku doszedłem rozmyślając o zdarzeniach, na które zwróciłem uwagę w ostatnich dniach. Lubimy się pośmiać z nieprawdopodobnych wręcz sytuacji komediowych, ale kiedy okazuje się, że podobne rzeczy dzieją się w pobliżu i mogą nas dotyczyć, uśmiech znika. Bo to wtedy już nie jest komedia, to rzeczywistość, która przeczy i urąga zdrowemu rozsądkowi
Daniel Łuszczyn
felietony@radomszczanska.pl
Jak coś widzisz to wcale nie znaczy, że to naprawdę jest i istnieje. I nie o duchy wcale chodzi. Bo okazuje się, że w Radomsku może coś być i wszyscy to widzą, a jednocześnie może tego nie być, bo nie ma tego na papierze. I już.
To nie żart. I nie o drobiazg chodzi typu pudełko zapałek, ale o potężną rurę z gazem. O tym, że rura jest w ziemi, może się przekonać każdy. Wykopano rów, ułożono gazociąg. Nawet skrzynki przyłączeniowe przy posesjach stoją od ubiegłego roku. A w papierach spółki gazowniczej widniej, że gazociągu nie ma i dopiero zamierzają go budować. Więc l......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze