Reklama

Czytelnik: Ten ktoś musiał tu zdrowo przydzwonić. Policja: Nie mieliśmy takie zgłoszenia

- To musiała być niezła prędkość. Całe szczęście, że akurat nikt tamtędy nie szedł - mówi Czytelnik Gazety.

W poniedziałek 27 lutego radomszczanin przysłał nam zdjęcia, na których wyraźnie widać ślady kolizji. Konkretnie uderzenia samochodu w ścianę budynku.

Stało się to na ulicy Brzeźnickiej. I bez pomocy biegłego można stwierdzić, że kierowca prawdopodobnie jechał zbyt szybko, albo stracił panowanie na śliskiej jezdni, a taka była nawierzchnia w poniedziałek wcześnie rano. 

Zjechał z asfaltu, wpadł na chodnik, przeciął trawnik i uderzył w ścianę, na której znajduje się mural drużyny RKS Radomsko. "Oberwało się" herbowi miasta, fragmenty tynku leżą na ziemi,

Reklama

Po sprawcy i samochodzie ani śladu.

Pytamy aspirant Agnieszkę Kropisz z KPP Radomsko, czy odnotowano taką kolizję. Odpowiada, że nie było takiego zgłoszenia, żadnego zdarzenia w tym miejscu.

- Pewnie nie czekał na policję, jak auto mogło jechać dalej, to pewnie pozbierał co odpadło i pojechał dalej - komentuje nasz Czytelnik. I dodaje, że jeśli w tym momencie ktoś akurat szedłby tym chodnikiem, to strach pomyśleć, jak mogło się to skończyć. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hexa - niezalogowany 2023-02-28 14:26:23

    Hmm. Czyli w stronę wiaduktu nie ma żadnego monitoringu? Czyli raczej lepiej tam nie spacerować samotnie? Nie dziwię się, że rozwalano tam regularnie przystanki autobusowe. Hulaj dusza, piekła nie ma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości