Reklama

Czytelnik: oferta pracy była na OLX-ie. Dogadaliśmy pensję, a pierwszego dnia usłyszałem, że tyle nie mogę dostać

Radomszczanin zgłosił się do naszej redakcji, żeby opowiedzieć o tym, jak zmieniał pracę. Bo do niedawna pracował w jednej z firm w radomszczańskiej strefie ekonomicznej. Chciał zarabiać więcej i znalazł ogłoszenie w serwisie OLX. Jedna z firm działająca niedaleko Radomska szukała operatora wózka widłowego.

- Zadzwoniłem i powiedziałem, że jestem zainteresowany - opowiada nasz Czytelnik. - Kierownik, który odebrał telefon, zapytał, ile chciałbym zarabiać. Powiedziałem wprost, że 3.500 zł na rękę. Odpowiedział, że jak szef zgodzi się na taką stawkę, oddzwoni do mnie.

Telefon był za godzinę.

- Zapraszam w poniedziałek na rozmowę. Szefa nie było, rozmawiałem z jeszcze kimś innym. Powiedziałem, że jestem umówiony na 3.500. Ta osoba o tym wiedziała, bo szef jej to powiedział, nie było problemu. Podpisujemy umowę. W poprzedniej firmie poszli mi na rękę, bo dostałem wypowiedzenie za porozumieniem stron. W tej nowej powiedziałem, że zostało mi jeszcze półtora tygodnia urlopu. To świetnie, bo będzie pan szybciej u nas, się ucieszyli. Bo na urlopie mogę pracować w nowej firmie.

Reklama

Jak mówi radomszczanin, dostał skierowanie na badania lekarskie. I następnego dnia rano stawił się w pracy.

- Byłem na miejscu na przed 6 rano. Najpierw miało być szkolenie BHP. Przeszliśmy je razem z kolegą, który przeniósł się razem ze mną. Myślałem, że teraz to już tylko umowa do podpisania, zwłaszcza, że szef poprosił nas na bok, że chce z nami na osobności porozmawiać. A może po prostu opowie nam, jak tu wygląda organizacja pracy. A on mówi do mnie, że nie mogą mi dać stawki, na jaką się umówiliśmy. Nie wytrzymałem? Słucham? Co pan mówi? Teraz mi pan to mówi? Co się nagle stało?

Reklama

Jak mówi mężczyzna, usłyszał, że przyszedł ktoś, kto zgodził się na niższą pensję. - Będzie pracował za mniejsze pieniądze niż pan. Chyba głupiego ze mnie robicie? Dosłownie. Zwolniłem się z poprzedniej firmy, chciałem pracować u was, jak to wygląda? Ja mam rodzinę, żona nie może pracować, bo nasze dziecko jest za małe, ja muszę na nich zarobić. Wzruszył ramionami, że on nic nie może. Wróciłem do domu, bo co miałem robić? Teraz jestem bezrobotny. Mam nadzieję, że szybko znajdę coś innego. Jestem już umówiony na kolejną rozmowę w innej firmie, ale chciałem pokazać, że takie rzeczy się tu dzieją.

Nasz Czytelnik rozumie, że nie podpisał umowy o pracę, że stawka była ustalana ustnie, ale uważa, że został potraktowany bardzo źle. Chciał zmienić pracę na lepszą, lepiej płatną. Dodaje, że gdyby w poprzedniej firmie zarabiałby więcej, nie szukałby czegoś innego.

Reklama

Dzwonimy do firmy, w której chciał się zatrudnić nasz Czytelnik. Słyszymy, że rozmów kwalifikacyjnych przeprowadza się sporo, że robią to różne osoby, ale takiej sytuacji nikt sobie nie przypomina. I że raczej nie jest możliwe, żeby kiedykolwiek do niej doszło.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AntySefff - niezalogowany 2022-05-27 17:04:20

    TK wyglada kapitalizm. Za to pan prezes może sobie pozwolić na zagraniczne wczasy 5 razy w roku. Pracowników się nie szanuje i macanie ich gdzieś!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • stefek - niezalogowany 2022-05-28 08:47:50

    Zostań szefem i też lataj na wakacje 5 razy do roku

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hust - niezalogowany 2022-05-27 17:06:25

    Nagrywać rozmowy!!! Dlaczego nie podaliście nazwy tego kołchozu?? Na jego miejscu założyłbym mu sprawę!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości