- No nie! Ulica 11-go listopada. Co tu się w tym mieście odpiernicza znowu?! - mówi nasza Czytelniczka. I przysyła zdjęcia dwóch wyciętych drzew.
Po drzewach zostały pnie, które też pewnie znikną. Zostaną wyrwane z ziemi. Tak jak zniknęły drzewa rosnące wzdłuż Famegu. Te kolei wyciął właściciel fabryki.
Teraz miasto remontuje ulicę 11 Listopada. I to na poważnie.
Nasza Czytelniczka, jak podkreśla, nie ma nic przeciwko nowemu asfaltowi, powinien być już dawno. - Tylko czemu znów kosztem drzew? - pyta. - Przecież nie rosły na ulicy. Teraz się wycina, a potem co, znów jakaś zielona ściana za ciężkie pieniądze? Kiedy oni się wreszcie nauczą, że nie tędy droga?
Radomszczanka martwi się, że na tych dwóch drzewach się nie skończy.
A my pytamy w urzędzie miasta, dlaczego wycięto te dwa i czy planowane są wycięcia kolejnych. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyłączcie tą audycję, na każdej stronie jest, w sposób prosty nie da się wyłączyć, lecz mogę innym sposobem, ale nie chce mi się grzebać w tym.
Trzeba ustawę cofnąć, o łatwej wycince drzew. Ludzie są niedorobieni, dlatego bezmyślnie wycinają.
Wyłączcie tą audycję, na każdej stronie jest, w sposób prosty nie da się wyłączyć, lecz mogę innym sposobem, ale nie chce mi się grzebać w tym.
Trzeba ustawę cofnąć, o łatwej wycince drzew. Ludzie są niedorobieni, dlatego bezmyślnie wycinają.