Pielęgnacja po radomszczańsku - mówi mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Miłej. I przysyła do redakcji zdjęcia kilku drzew, które właśnie przeszły wiosenną pielęgnację.
- Jestem laikiem jeśli chodzi o przycinanie drzew, ale wydaje mi się, że w tym wypadku kogoś poniosło - pisze do nas nasza Czytelniczka.
- Zastanawiałam się dość długo czy jest sens tę sprawę nagłaśniać. Uznałam jednak, że jeśli przejdę obok tego obojętnie to zaraz zobaczę takie efekty pseudo opieki nad kolejnymi drzewami na naszym osiedlu. A tego oczywiście bym nie chciała. Za to chciałabym, żeby takimi pracami zajmowali się prawdziwi fachowcy, a nie najtańsza firma, która na wyposażeniu ma pewnie tylko piły spalinowe. Bo straty, które zostaną tym drzewom wyrządzone, mogą być nieodwracalne. I skutki ponosić będą nasze dzieci.
Nasza Czytelniczka dodaje, że nie rozumie takiego podejścia do przyrody, której przecież jesteśmy częścią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze