Reklama

Czytelniczka: - Wiecie, że w Radomsku zwolnią dróżników? PKP: - Nie zwolnią, będą pracować na innych stanowiskach. I wyeliminujemy ryzyko ludzkiego błędu

Poniedziałek 27 kwietnia, godzina 13. Telefon do redakcji. Kobiecy głos. - Nie powiem jak się nazywam, chcę pozostać anonimowa. Dzwonię, żeby powiedzieć, w jakiej znaleźli się sytuacji, bo im nie wolno. I uświadomić Radomszczan, że nie myśli się o ich bezpieczeństwie, tylko liczy oszczędności. Wtorek, 28 kwietnia, godzina 11.30. Mail z biura prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. - Spokojnie, ci ludzie znajdą zatrudnienie w naszych strukturach. A przejazdy będą bezpieczne.

 

Dawno minęły

Czasy, kiedy przy prawie każdym przejeździe kolejowym stały niewielkie budynki dla dróżników już dawno za nami. Ludzi zastąpiły automaty. Na mało uczęszczanych drogach zamontowano automatyczne zapory, potem pojawiły się i w takich miejscach jak na przykład przy przejeździe w ulicy Piłsudskiego. Kto pamięta, że był tam dróżnik albo dróżniczka? Wychodzili przed przejazdem pociągu i znikali w budce, kiedy pociąg zniknął za przejazdem. Dróżnik z ulicy Warszyca też zniknął już kilka lat temu.

Pozostali ci na przejazdach w ulicy Kościuszki i ulicy Kraszewskiego.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 89% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/05/2026 20:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości