Piszcie do nas, co sądzicie o decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Wyraźcie swoją opinię, opiszcie emocje. Jesteście przeciw czy za? Kto chce, temu zagwarantujemy anonimowość. Przesyłajcie swoje komentarze na adres aa@radomszczanska.pl.
Wszystko niczym w tym słynnym memie (patrz niżej): za każdym razem, gdy mówimy „nie, do tego to się na pewno nie posuną", rząd przekracza kolejną - jak się dotychczas wydawało - nieprzekraczalną granicę.
I pociesza mnie w tym wszystkim tylko jedna rzecz: prędzej czy później PiS dostanie rykoszetem. Nie tylko za wyrok TK, bo w przeciągu ostatnich pięciu lat (w niedzielę będziemy obchodzić dokładnie piątą rocznicę dojścia PiS do władzy) tych grzeszków - małych i większych - nazbierało się sporo: reforma edukacji, zamiana „Wiadomości" w narzędzie tępej propagandy, zniszczenie naszej pozycji w UE, walka z LGBT w środku pandemii czy też niekonstytucyjne przesunięcie terminu wyborów na mocy porozumienia dwóch szeregowych posłów. Bo tak. O zmarnowaniu na nie 70 mln złotych mówić nawet nie będę.
Po ostatnich wyborach Prawo i Sprawiedliwość próbowało zaskarbić sobie głosy młodych. W Polskę wyruszyły ekipy „Najlepszego Planu dla Młodych" (bezpośrednio pod szyldem koalicjanta PiS-u, Porozumienia) i „PLdlaMłodych" (tu już trochę bardziej skrycie, pod auspicjami Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem), a nowy minister edukacji zapowiedział już, że podstawy programowe muszą zostać oczyszczone z „liberalno-lewicowych" treści. Walka o rząd dusz trwa.
Jedynym, co zyskał jak dotąd PiS, jest jednak niechęć młodego pokolenia.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze