Reklama

Codzienność strażaka: najczęściej wypadek, rzadziej pożar, a czasem gniazdo os

W powiecie mamy wiele jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które są w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Odpowiednio wyposażeni i wyszkoleni druhowie pracują ramię w ramię ze strażakami zawodowymi z Radomska, a bywa, że dyżurny komendy powiatowej do zdarzenia na ich terenie wyśle tylko ich. Dadzą sobie radę

 

W ostatni poniedziałek strażacy z OSP Wielgomłyny mieli kilka wezwań. Usuwali konar, który zwisał nad buydnkiem gospodarczym w Woli Życińskiej. Potrzebna była drabina z Radomska. Zajęli się też dwoma gruszami rosnącymi kilka posesji dalej, które ze względu na ich stan zagrażały bezpieczeństwu. I przewodem telekomunikacyjnym zwisającym nad drogą. A wcześniej wypompowali wodę z piwnicy, w której pękła rura, w miejscowości Zagórze.

Reklama

Ochotnicy z Radziechowic Drugich wczoraj usuwali gniazdo z jednej z posesji w Stobiecku Szlacheckim. Uwinęli się w godzinę. A ci z Lgoty Wielkiej w sobotę gasili ściernisko w Brudzicach. Podobny w Kobielach Małych gasili w niedzielę ochotnicy z Kobiel Wielkich, Strzałkowa i jeden zastęp z Radomska. To tylko kilka ostatnich dni.

(fot. OSP Radziechowice Drugie i OSP Wielgomłyny)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości