Reklama

Co wojna, to tragedia. W tej rodzinie ginęli kolejni synowie

Babcia szukała go cały czas, tu są dokumenty z Czerwonego Krzyża z 1955 r. Wtedy zwalniano jeszcze ludzi z niewoli po śmierci Stalina. Rodzina łudziła się jeszcze, że się znajdzie. Znalazł się, ale w masowym grobie w Charkowie

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Antoni i Celina Kasperkiewiczowie mieli ośmiu synów. Mieszkali we wsi Zakrzówek i prowadzili kilkunastohektarowe gospodarstwo rolne. Dawna wieś leży dziś w granicach Radomska. Tragedie rodziny nie oszczędzały, zabierając po kolei synów. W 1918 r. w obronie Lwowa zginął najstarszy z synów, Zygmunt. W 1926 r. tragicznie zmarł zawodowy oficer Michał.

Kolejne tragedie przyniosła II wojna światowa. W Rębkowie koło Garwolina Niemcy zabili Juliana, nauczyciela i członka AK. Inny z braci, Fabian, z zawodu leśnik i członek konspiracji trafił do niemieckiego więzienia w Zamościu. Zenon, t......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości