- Regulamin Budżetu Obywatelskiego owszem, istnieje, ale nikt się nim nie przejmuje. Radni dokładają kasę do wybranych projektów według własnego widzimisię - mówi radomszczanin, który składał projekty do BO
Budżet Obywatelski, inaczej nazywany partycypacyjnym, to, według definicji, środki wyodrębnione z budżetu gminy przeznaczone na projekty wyłonione w procesie otwartego zgłaszania pomysłów, publicznej debaty i głosowania, przeprowadzanego w trybie konsultacji społecznych.
Mamy taki w mieście od 2015 roku, ale coraz częściej można usłyszeć, że już od dawna jest taki tylko z nazwy. Dlaczego?
- Bo jaki on jest obywatelski, kiedy jedna ze szkółek piłkarskich od lat składa projekty na budynki, płytę czy ogrodzenie. Przecież to są tematy, które należy załatwiać z innej szufla......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze