Reklama

Bilans sobotniej wichury w Radomsku i powiecie. 196 strażaków wyjeżdżało do akcji 27 razy

Z powodu wichur, które przeszły wczoraj nad Polską, zginęło kilka osób. A strażacy od dawna nie mieli aż tyle pracy. W Radomsku i powiecie radomszczańskim na szczęście nikt nie ucierpiał.

Jak mówi Gazecie kapitan Marek Jeziorski ​​​​​​, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, do północy w sobotę 19 lutego strażacy wyjeżdżali alarmowo 27 razy.

Musieli usunąć 12 powalonych i połamanych drzew, zabezpieczyć 7 uszkodzonych przez wiatr dachów, było też jedno podtopienie.

I jeszcze trzy razy, z powodu braku prądu, strażacy użyli agregatów prądotwórczych, żeby zapewnić zasilanie urządzeniom podtrzymującym życie.

Trzy razy wyjeżdżali, bo okazało się, że były to fałszywe alarmy.

Reklama

W sumie w tych akcji brało udział 166 strażaków ochotników i 30 strażaków zawodowych.

Wczoraj wieczorem, po kilkugodzinnej awarii, udało się też przywrócić działanie numeru alarmowego 112.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości