- Pacjenci stoją przeg gabinetami, a lekarze nic nie robią, wszyscy są zdenerwowani - słyszymy od radomszczanki, który wybrała się dzisiaj do lekarza specjalisty na umówioną wizytę.
Nasza Czytelniczka podkreśla, że u lekarza w przychodni specjalistycznej w Szpitalu Powiatowym bywa dość często.
- I to nie pierwsza taka sytuacja - nie kryje swojego zdenerwowania. - Najgorsze jest to, że nikt nic nie wie. Nikt pacjentów nie informuje, ile to potrwa, czy wejdą jeszcze dzisiaj do gabinetów czy nie. Wszystko leży. Lekarze nie przyjmują, a panie w rejestracji nie rejestrują. Dzisiaj bez tego systemu nic się nie da zrobić, a taka sytuacja zdarza się po raz kolejny - skarży się. - I raz taka przerwa jest dłuższa, a raz krótsza. Nie wiadomo ile potrwa dzisiaj i ile godzin trzeba będzie jeszcze czekać.
Jak słyszymy w kancelarii szpitala, informatycy już pracują, żeby system jak najszybciej naprawić. Lekarze nie mogą bez niego pracować. To w komputerze mają wyniki badań pacjentów, tam też zlecają recepty i wpisują kolejne skierowania. Wszystko musi się w nim znaleźć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To już pacjentów bez komputera nie można zbadac i recepty wypisać albo opatrunku zmienić ?? Dziwny ten świat.
Niestety Stefanie ,nie można.Czasy słuchawek ,ręcznego badania pulsu i stawiania diagnozy minęły bezpowrotnie .Każda wizyta jest precyzyjnie rozliczana i ewidencjonowana w systemie informatycznym.
To już pacjentów bez komputera nie można zbadac i recepty wypisać albo opatrunku zmienić ?? Dziwny ten świat.
Niestety Stefanie ,nie można.Czasy słuchawek ,ręcznego badania pulsu i stawiania diagnozy minęły bezpowrotnie .Każda wizyta jest precyzyjnie rozliczana i ewidencjonowana w systemie informatycznym.