Dzisiaj o 14 przed pomnikiem Konspiracyjnego Wojska Polskiego odbędą się oficjalne miejskie uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Nie będzie tam Anny Dziadkiewicz, prezeski stowarzyszenia Zjednoczeni Dla Wolności.
Radomszczanka od wielu lat daje się w mieście poznać jako osoba o poglądach prawicowych. Angażowała się w pomoc weteranom II wojny światowej, a także bliskim żołnierzy Stanisława Sojczyńskiego Warszyca, twórcy KWP, jednego z Wyklętych.
Jest też prezeską stowarzyszenia, którego członkowie głoszą czasem kontrowersyjne poglądy dotyczące szczepień, ale zabierali też głos w sprawie drożyzny czy cen węgla.
Dzisiaj Anna Dziadkiewicz, tak jak przed kilku laty, chciała uhonorować Warszyca i jego żołnierzy, i złożyć kwiaty w imieniu stowarzyszenia. Jednak na uroczystość nie zdąży.
- Jak mamy być na tych uroczystościach, myślę też o innych organizacjach, bo bardzo byśmy chcieli? - nie kryje irytacji radomszczanka. I dodaje, że zadzwoniła do urzędu miasta, żeby zapytać, dlaczego akurat o 14, a nie później, kiedy większość jest już po pracy?
- Rozumiem, że rok temu o 12, bo były lockdown i inne okoliczności, ale teraz? To jest narodowy dzień Wyklętych, a władza robi sobie uroczystości dla samej siebie - mówi. I podkreśla, że jej zdaniem takie uroczystości powinni się odbywać w innych godzinach, albo nawet w sobotę, dzień wolny od pracy.
- W środę zaczynam pracę o 6 rano, kończę o 14. Nie zdążę dotrzeć pod pomnik KWP. Rozmawiałam z członkami stowarzyszenia, i nikt, niestety, nie może o tej porze przyjść i uczcić pamięć żołnierzy. Nie powinno tak być! To nas zwyczajnie denerwuje, żeby nie użyć mocniejszych słów. Mieszkańcy powinni wiedzieć, kto i dla kogo urządza te obchody. I za czyje pieniądze. Jak widać, w tym kraju robi się wszystko, żeby ludzi zniechęcić do działania. A tu powinno chodzić o szczery patriotyzm, o czym w przypadku Radomska raczej mówić nie można. Myślę, że w Radomsku jest wielu ludzi, którzy na inną godzinę przyszliby pod pomnik. To jest urągające. A na koniec będą pytać, czemu nas tam nie było? Nie było, bo kto miał przyjść? Jesteśmy ludźmi pracy, tymi prawdziwymi - dodaje na koniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze