Reklama

Wybory to nasz wybór: W niedzielę wybieramy symbol. Człowieka, który reprezentuje naszą wizję świata [Andrysiak komentuje]

Sednem niedzielnego wyboru jest rzeczywisty konflikt o to, jaki widzimy świat. Czy może być lepszy, czy lepszy już był? Czy jednostka musi się dostosować do potrzeb i celów państwa, czy państwo ma przede wszystkim tworzyć warunki do rozwoju jednostki? Czy jakiś zestaw poglądów ma w państwie dominować, czy wszystkie są równoprawne?

Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl

Nie dajmy się nabrać i powtórzmy to sobie chwilę przed ostatecznym głosowaniem - w niedzielę nie wybieramy polityka, który będzie realizować jakiś program i wyborcze obietnice. Nie o to w tym głosowaniu chodzi.

Absurdalny zapis konstytucji spowodował, że 1 czerwca wybierzemy polityka, który będzie miał najsilniejszy mandat społeczny ze wszystkich osób działających na scenie politycznej, który jednocześnie nic nie może. Polski prezydent nie ma uprawnień do prowadzenia polityki wykonawczej, a jedynie funkcje reprezentacyjne. To prawda, może podkładać rządowi nogę wetując ustawy, ale to jedyne narzędzie, które ma jakąkolwiek siłę rażenia. Reszta to napinanie muskułów.

Reklama

...

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 78% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2025 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości