Do pożaru doszło przed godziną 16. Dyżurny straży za kwadrans 16 wysłał na miejsce pierwsze zastępy straży do gaszenia ognia. Na piętrze budynku mieściła się słoma, którą strażacy zrzucili na dół, a następnie przelewali wodą.
Mimo natychmiast podjętych działań spaleniu uległ dach, którego poszycie było z eternitu. Przypuszczalną przyczyną wybuchu pożaru było nieumyślne zaprószenie ognia. W wyniku pożaru straty wyniosły około 200 tys. zł, a udało się uratować mienie o wartości 300 tys. zł.

Miejsce pożaru nadal znajduje się pod kontrolą strażaków. Jeszcze dzisiaj, w piątek, na miejscu działa zastęp straży. Ma on za zadanie nie dopuścić, aby pożar na nowo rozgorzał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze