W Sądzie Rejonowym nieobecnych jest 94 proc. pracowników administracji. 28 osób przebywa na zwolnieniu lekarskim. Stanowi to około połowę kadry. Ogólnie nieobecnych jest dzisiaj, w piątek 15 października, 94 procent.
Sytuacja ze zwolnieniami spowodowana jest niezadowoleniem pracowników administracji wymiaru sprawiedliwości w poziomu ich wynagrodzeń. Protesty rozpoczęły się w czerwcu, gdy rząd nie zaplanował na przyszły rok automatycznej podwyżki wynagrodzeń w sferze budżetowej. Pracownicy domagają się podwyżek o 12 procent.
Pracownicy wymiaru sprawiedliwości nie mogą strajkować. Nie przysługuje im prawo do protestów. Tak stanowi ustawa. Jednak od września przed budynkiem resortu sprawiedliwości rozlokowało się tzw. czerwone miasteczko. W ten sposób pracownicy sądów dołączyli do białego miasteczka medyków. Wszyscy domagają się podwyżek. Wśród postulatów pracowników administracji są także te, mówiące o potrzebie zwiększenia zatrudnienia. Ludzie mówią, że są przeciążeni pracą.
- Sytuacja z absencją jest spowodowana złym stanem zdrowia ich zdrowia. Jeśli ktoś wziął urlop na żądanie, to ma inne powody – mówi Robert Cieciura, dyrektor Sądu Rejonowego w Radomsku.
Nieobecności w tym ty, oprócz L4, są spowodowane na przykład zwolnieniem z tytułu krwiodawstwa. Przysługują wówczas dwa dni wolne. Do tego dochodzą urlopy na żądanie. Maksymalnie są to cztery dni.
Tylko w piątek w Sądzie Rejonowym w Radomsku spadło z wokandy 17 spraw. Zaplanowane były cztery sesje. Trzy z nich się nie odbyły. Powodem jest nieobecność pracowników.
- Do tej pory, przy absencji pracowników na poziomie 88 procent, nie spadła ani jedna sprawa. Do dzisiaj się jakoś trzymaliśmy. Obecnie obstawiamy tzw. strategiczne punkty, czyli biuro podawcze, księgi wieczyste, centralną informację. Te punkty muszą funkcjonować, żeby w ogóle sąd mógł pracować – mówi dyrektor.
W rozmowie z Gazetą Radomszczańską jedna z pracowniczek administracji radomszczańskiego sądu, która chce pozostać anonimową, powiedziała: - Ta sytuacja trwa od wtorku, ale dzisiaj ponad 90 procent pracowników jest nieobecnych. Biorą opiekę na dziecko. Różnie. Dbają o zdrowie (śmiech). To właściwie zaczęło się już od lipca. Ale dopiero teraz się zaostrzyło. Zastanawiamy się, jak długo może to potrwać. Z tego co wiem, to niektórzy mają zwolnienia do wtorku, środy. Dzisiaj jest newralgicznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy lewe zwolnienia przystają pracowniką wymiaru sprawiedliwości.
Czy już wrócili do pracy?
Czy lewe zwolnienia przystają pracowniką wymiaru sprawiedliwości.
Czy już wrócili do pracy?