W niedzielę 11 stycznia o godzinie 11.51 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku usłyszał - w bloku przy ulicy Targowej z jednego z mieszkań czuć zapach spalenizny.
Na miejscu okazało się, że rzeczywiście, lekki zapach da się wyczuć. Nie było dymu. A mieszkanie było zamknięte.
Strażacy dostali się na balkon na I piętrze. Przez okno zobaczyli mężczyznę siedzącego w fotelu. Nie reagował on jednak na ich wołania czy stukanie w szybę. Musieli więc wejść do środka.
Okazało, że się mężczyzna nie żyje. Miał wyraźne ślady opadowe, doszło już do stężenia pośmiertnego 65-latka.
We włączonym piekarniku strażacy znaleźli przypaloną potrawę, stąd zapach.
Ustaleniem przyczyn śmierci mężczyzny zajmuje się policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze