To częsty widok, strażacy udzielający pierwszej pomocy. Zawsze wtedy, kiedy nie ma akurat wolnej karetki pogotowia ratunkowego, którą dyspozytor mógłby wysłać na miejsce.
Tak było dzisiaj, kiedy zasłabł 47-latek. Mężczyzna przewrócił się na chodniku w pobliżu skrzyżowania Piastowskiej z Krakowską.
Ktoś wezwał pogotowie, ale wezwanie zostało przekierowane do strażaków. Ci przyjechali na miejsce i udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy. Nie było z nim logicznego kontaktu, ale nie miał widocznych obrażeń.
Potem strażacy przekazali pacjenta załodze pogotowia ratunkowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze