Gdyby nie wolontariusze, wiele zwierząt zostałoby bez opieki. Zabierają je z ulicy, dbają o powrót do zdrowia, później o adopcję. Mimo poświęcenia czasu i zaangażowania nie zawsze są doceniani
Wolontariat to wymagające zadanie. W niektórych drzemie jednak potrzeba działania dla wspólnego dobra. W Radomsku mamy społeczników. Jak wyglądają ich obowiązki, komu niosą pomoc i jak im się układa współpraca z jednostkami samorządowymi i podległymi im placówkami?
Andżelika Chodorek jest prezesem Radomszczańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Organizacja ma konkretny cel: pomoc i ochronę zwierząt. Główny nacisk kładzie na leczenie oraz sterylizację i szukanie dla nich domu. Stowarzyszenie powstało w 2002 roku, dwa lata później zostało organizacją pożytku publicznego.
- Nam właściwie pomaga więcej wolont......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze