„Wychodzę z założenia, że plotki trzeba natychmiast weryfikować. Od mieszkańców Naszego powiatu otrzymałem przekaz, że w Szpitalu Powiatowym w Radomsku, nie przedłuża się umów o pracę zatrudnionym tam Polakom, a zatrudnia się cudzoziemców. Wykonując mandat radnego, dzisiaj złożyłem interpelacją, aby dyrektor szpitala udzielił informacji, czy zamierza zatrudniać cudzoziemców na miejscach pracy, na których obecnie pracują mieszkańcy powiatu radomszczańskiego oraz ilu docelowo ma być zatrudnionych cudzoziemców?” - napisał Zyberyng na Facebooku.
Radny pyta też, czy „dyrektor Szpitala Powiatowego poszukując do pracy cudzoziemców, korzysta z pośrednictwa prywatnej agencji pośrednictwa pracy”, czy w szpitali są wakaty, czy mieszkańcy Radomska nie chcą pracować na tych stanowiskach, oraz czy dyrektor szpitala nie chce przedłużyć umów o pracę z Polakami, a na ich miejsce pracy zatrudnia cudzoziemców.
Zapytaliśmy Piotra Kagankiewicz,a dyrektora szpitala, o tę sprawę. Odpowiedział:

- Zatrudniamy tylko i wyłącznie takich cudzoziemców, którzy posiadają kwalifikacje medyczne zdobyte w swoim kraju macierzystym - mówi. - To są tylko pielęgniarki i lekarze. W tej chwili jeden z lekarzy dostał pozwolenie ministra zdrowia na pracę jako lekarz. Oczywiście pod nadzorem ordynatora. Jeśli chodzi o pielęgniarki z zagranicy, to pracują jako sprzątaczki do momentu, gdy nie uzyskają wykształcenia polskiego, czyli dwa lata. Krótko mówiąc: inwestujemy w personel biały. W okresie przejściowym te pracownice pracują na innych stanowiskach. Jeżeli miałbym do wyboru zatrudnienie osoby, która będzie zdobywała kwalifikacje pielęgniarskie i będzie Polakiem, na pewno takiego wyboru bym dokonał. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest Polakiem, czy nim nie jest. Po prostu wybieram osobę, która podejmuje decyzję o zdobyciu wykształcenia medycznego. Wynagrodzenie jest takie samo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze