Działanie na szkodę spółki i nie przedłużenie umów z członkami nowego związku zawodowego zarzuca prezesowi PGK Radomsko Zbigniewowi Rybczyńskiemu przewodniczący związku Tomasz Tyl. Prezes odpowiada: - Nie uznaję tego związku, on dla mnie nie istnieje.
Pismo związkowców do rady nadzorczej odczytał dziś na sesji rady miasta radny Koalicji Obywatelskiej Łukasz Więcek. Wcześniej poprosił przewodniczącego, by zaprosić na radę prezesa Rybczyńskiego.
Treść pisma:
„Zakładowa Organizacja Ogólnopolskiego Związku Pracujących zrzeszona w OPZZ, zawiadamia szanowną radę, że pan prezes spółki PGK Radomsko pan Rybczyński świadomie i rozmyślnie działa na szkodę spółki PGK Radomsko.
Działania jakie podejmuje, są szkodliwe dla funkcjonowania i realizacji zadań w odbiorze odpadów komunalnych z miasta Radomska.
Kierując się pobudkami osobistymi czy też niechęcią współpracy z naszą organizacją zakładową działającą w strukturach odbioru odpadów komunalnych, postanowił o nieprzedłużaniu umów o pracę sześciu osobom zatrudnionym przy bezpośrednim odbiorze odpadów. Działanie, jakie podjął pan prezes Rybczyński, spowoduje w najbliższym czasie brak możliwości odbioru cyklicznych. Objaśniając: załoga 6-osobowa to brak wyjazdu codziennego dwóch samochodów typu śmieciarka.
Działania jakie obecnie podjął mają charakter społeczny, ponieważ nie przedłużając umowy o pracę sześciu osobom to również zwolnienie czterech osób, które są członkami naszego związku, w tym wiceprzewodniczącej Ireneusza Milera, co według naszej opinii jest działaniem aspołecznym i niegodnym, wręcz szkodliwym.
Działanie pana prezesa Rybczyńskiego powoduje że dialog społeczny staje się niemożliwy. Działania w spółce PGK powinny cechować się współpracą, a nie swoim widzimisię.
Nadmienić chciałem również, że opinia jaka została wydana co do zatrudnienia osób, którym nie została przedłużona umowa przez kierownika wydziału jest pozytywna, a wręcz kierownik pisze, że osoby są niezbędne do zapewnienia ciągłości w odbiorze odpadów komunalnych w mieście Radomsko.
Zwracamy się do szanownej Rady Nadzorczej spółki PGK o odwołanie pana prezesa Rybczyńskiego ze stanowiska prezesa
Podpisano: Tomasz Tyl, przewodniczący zakładowej organizacji OZP”
Prezydent Jarosław Ferenc skomentował ten list tak: - Jest zastanawiające, że Łukasz Więcek czyta dziś pismo, które wpłynęło dopiero dziś do wiadomości urzędu. Państwo znacie strukturę spółkę. To prezes spółki odpowiada za zatrudnienie. Pan prezes nie przedłużył umowy i to należy do jego kompetencji. Ja jako prezydent nie mogę w tej sprawie ingerować. My nie możemy ręcznie kierować spółką, od tego jest zarząd.
Zbigniew Rybczyński odpowiedział: - Pan Tyl stworzył organizację, która na ten moment nie spełnia żadnych formalno-prawnych wymogów. Ja nie uznaję tego związku i dla mnie on nie istnieje. Pan Tomasz Tyl od pół roku przebywa na zwolnieniu, nie wiem, skąd czerpie informacje. Jego wypowiedzi z artykule w Gazecie Radomszczańskiej wypełniają znamiona pomówienia. To pismo wyolbrzymia sytuacje, które nie mają na ten moment miejsca. Ta organizacja związkowa nie została w żaden sposób formalnie uznana.
Łukasz Więcek dopytywał: - Jakie to są wymagania formalne, których związek nie popełnił, to po pierwsze. Po drugie, jacy to prawnicy stwierdzili, że te wymagania nie są spełnione?
Prezydent Ferenc bronił prezesa Rybczyńskiego: - Mówienie, że ja walczę z załogą, jest pomówieniem mnie. Ja nie walczę z załogą. Wielokrotnie pan Więcek mówił, że PGK powinno się ograniczyć zatrudnienie, bo wzrastają koszty a przychody nie, a teraz jak to się robi, to ma być zarzut? Sytuacja jest taka, że sytuacja finansowa spółki jest trudna, może w przyszłym roku mieć potężny deficyt. Prezes został zobowiązany, żeby ograniczać koszty. Więc nie zwalnia pracowników, tylko nie przedłuża umów czasowych.
Radny Radosław Rączkowski zwracał uwagę, że PGK ograniczyło liczbę odbiorów śmieci. - To miało uchronić pracowników przez zwolnieniami. A dziś słyszę, że spółka jest na skraju bankructwa - mówił. - Mieszkańcy miasta nie mogą płacić za czyjeś widzimisię bądź za złe opinie prawne.
Jacek Gębicz, radny Wspólnego Samorządu i kierownik PGK (to on wydawał opinię w sprawie umów pracowników): - Szukanie oszczędności w zwolnieniach nie jest dobrym kierunkiem. Moja opinia jako kierownika została zignorowana. To może wpłynąć na jakość usług.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prezesi spółek odpowiadają za zatrudnienia pracowników? To dlaczego prezydent upycha członków RdR i swojej rodziny w spółkach miejskich,kilka miesięcy po wyborach powiedział do pracowników jednej ze spółek że nic niema do ich spółki,że macie prezesa i on odpowiada za spółkę,a trzy dni później do pracy zostaje zatrudnionych pięciu członków RdR ,w tym dwóch radnych i syn radnej
Dodaj jeszcze że wujek Jarek zatrudnił mnie jako kierowca w TBS
Pgk ciągle nie przynosi zysku jest gadane jak tam pół ludzi w biurach nie wie za co odpowiada . Na jednym stanowisku siedzi po 3 ludzi. Tylko stoją na papierosach przemęczona elita . A wiecznie czepiają sie pracowników fizycznych
Facet handlował makaronem teraz zarządza PGK
Prezesi spółek odpowiadają za zatrudnienia pracowników? To dlaczego prezydent upycha członków RdR i swojej rodziny w spółkach miejskich,kilka miesięcy po wyborach powiedział do pracowników jednej ze spółek że nic niema do ich spółki,że macie prezesa i on odpowiada za spółkę,a trzy dni później do pracy zostaje zatrudnionych pięciu członków RdR ,w tym dwóch radnych i syn radnej
Dodaj jeszcze że wujek Jarek zatrudnił mnie jako kierowca w TBS
Pgk ciągle nie przynosi zysku jest gadane jak tam pół ludzi w biurach nie wie za co odpowiada . Na jednym stanowisku siedzi po 3 ludzi. Tylko stoją na papierosach przemęczona elita . A wiecznie czepiają sie pracowników fizycznych