Co roku w rocznicę bitwy pod Ewiną odbywa się duży piknik dla całych rodzin. Najpierw msza polowa, skladanie kwiatów, a potem zabawa. I dużo sprzętu wojskowego.
Tego historycznego, bo Arkadiusz Ciach, radny powiatowy Nowej Lewicy, dba, żeby przyjechało wiele grup rekonstrukcyjnych. To atrakcja dla młodszych i starszych.
Po ostatnich obchodach na miejscu został czołg. I stoi sobie tak już wiele miesięcy.
Jak słyszymy od jednego z mieszkańców, ostatnio ktoś chciał coś od niego odrywać czy odkręcać. Trochę się posprzeczali. I pyta, czy naprawdę musi tu stać?
Jak mówił Gazecie radny Ciach, po pierwsze czołg utknął na Ewinie, bo zepsuła się laweta do jego przewozu.
Po drugie, wkrótce trafi na jedno z podwórek i nie będzie nikomu przeszkadzał. Do czasu, aż jego transport będzie możliwy. Właściciel czołgu jest pasjonatem, ma wiele różnego rodzaju sprzętu wojskowego z demobilu. Czołgu na pewno nie porzuci.
W poniedziałek pani Magda poinformowała nas, że czołg nie stoi już przy drodze, znalazł się na prywatnej posesji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czołg obecnie stoi na prywatnej posesji na Ewinie.
Czołg obecnie stoi na prywatnej posesji na Ewinie.