Zorza właśnie sprzedała swój sklep przy ulicy Leszka Czarnego. Kupiła go firma wędliniarska. W środku puste półki i dwie pracownice, które marzną i sortują resztki towaru. Pojedzie do tych sklepów spółdzielni, które jeszcze działają
Pracuje w Zorzy kilkadziesiąt lat. Siedzi za ladą i na palcach liczy, ile sklepów jest jeszcze czynnych. Wychodzi jej osiem. Ale odpadnie ten przy Leszka Czarnego. Największy, najlepiej zatowarowany. Kiedyś. Wtedy najbardziej luksusowy, perła w koronie Zorzy.
Wkrótce przestanie istnieć. Na razie trudno powiedzieć, co go zastąpi. Wiadomo, że kupiła go duża firma produkująca wędliny.
Do sklepu wchodzi starsza kobieta w maseczce. Jedyna klientka. Wchodzi między regały, dochodzi do wyłączonych od dawna lodówek, wraca inną alejką i wychodzi. Z jej ust nie pada ani jedno słowo.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nic nie będzie tylko lidl i biedra
Szkoda że radomszczańska dopiero teraz pisze, gdzie była wcześniej jak ją ludzie prosili o nagłośnienie sprawy. Być może ktoś by wówczas pomógł.... Ale inne tematy były ważniejsze może łatwiejsze.....
Bardzo lubię zorzę mili pracownicy duży wybór a teraz pustki same biedronki lidle i zabki polska się psuje pomału
Nic nie będzie tylko lidl i biedra
Szkoda że radomszczańska dopiero teraz pisze, gdzie była wcześniej jak ją ludzie prosili o nagłośnienie sprawy. Być może ktoś by wówczas pomógł.... Ale inne tematy były ważniejsze może łatwiejsze.....
Bardzo lubię zorzę mili pracownicy duży wybór a teraz pustki same biedronki lidle i zabki polska się psuje pomału