Dziś specjalna sesja rady miasta. Na początku radna Wioletta Pal złożyła wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informacje prezydenta na temat wypłaty pół miliona odszkodowania za bezprawne zwolnienie z pracy byłego prezesa MPK Krzysztofa Nabrdalika.
Ponieważ sesja zwołana jest w trybie specjalnym, głos decydujący miał prezydent Jarosław Ferenc, który o jej zwołanie wystąpił. - Największą wiedzę na ten temat ma zarząd spółki. Proszę złożyć wniosek w tej sprawie i na następnej sesji ten temat zostanie poruszony - mówił prezydent.
Rafał Dębski (Koalicja Obywatelska) pokazał symboliczny weksel, wypisany na nazwisko prezydenta, na pół miliona złotych. - To dla pana, panie prezydencie. Musi być odpowiedzialność polityczna i finansowa za takie działania - powiedział.
Wątek odszkodowania dla byłego prezesa MPK pojawił się podczas dyskusji i zmianach w budżecie.
Prezydent odpowiedział Dębskiemu: - Rozumiem, że pan radny Dębski potrzebuje robić happeningi, ale powinien też znać prawo. To zarząd spółki odpowiada za jej działania. Więc ten weksel proszę wystawić zarządowi. A przypomnę, że prezesem zarządu przez pięć lat był kolega Dębskiego, rekomendowany przez Platformę Obywatelską.
Radna Wioletta Pal (niezależna) powiedziała, że żałuje, iż prezydent nie miał odwagi, by w tej sprawie się wypowiedzieć. - Mam nadzieję, że wypłata odszkodowania nie wpłynie na budżet w ten sposób, że miasto znów będzie musiało dokapitalizować spółkę - mówiła.
- Sprawę MPK omówimy na kolejnej sesji, zarząd spółki będzie przygotowany, udzieli państwu wszelkich informacji - odpowiedział prezydent Jarosław Ferenc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze