Rządził Radomskiem 12 lat. W różnych konfiguracjach. Potrafił dogadać się z lewicą i z prawicą. Zawsze miał grono oddanych współpracowników, ale też wielu wrogów. Prezydent przez jednych był lubiany, przez innych nienawidzony. Idee fixe jego prezydentury było stworzenie w Radomsku dużej strefy inwestycyjnej i ściągniecie do miasta potężnego inwestora. O ile strefę udało się stworzyć, z inwestorem było gorzej.
Przez wiele lat Słowiński upierał się, aby blisko 200-hektarowej działki nie dzielić na mniejsze. Chciał dużej fabryki. Radomskiem interesowały się koncerny samochodowe. W finale negocjacji jednak odjeżdżały. W końcu prezydent zmienił zdanie. I zaczął szukać szansy dla Radomska w ściągnięciu kilku mniejszych firm. Na zainwestowanie zdecydował się włoski Indesit. Tuż przed wyborami samorządowymi. To miała być czwarta kadencja Słowińskiego. Ku jego zaskoczeniu przegrał.
Kolejnym etapem miało być stworzenie z Radomska zagłębia geotermalnego. Plany legły w gruzach. Negocjacje z Indesitem prowadziła już jego następczyni. (…) Samorządowiec został radnym powiatowym. (…) Wciąż patronował stowarzyszeniu Razem dla Radomska, które powstało z jego inicjatywy w 2002 r.
Wpadał czasami do urzędu miasta. Siadał na widowni na sesjach rady. Rzadko bywał do końca. Czasem zdenerwowany wychodził. (...)
Po kolejnych wyborach Słowiński wrócił (…) został radnym miejskim. Wraz z nim do rady dostali się czołowi działacze RdR, w tym Jarosław Ferenc, kiedyś zastępca Słowińskiego. Przez cztery lata Ferenc swoją pozycję zbudował na tyle, że to właśnie na niego RdR postawiło w wyborach prezydenckich w 2014 roku. Słowiński nie krył swojej sympatii i aprobaty dla tej kandydatury. Były prezydent jako radny był żywiołowy i często jego wybuchowy temperament brał górę. (...)
Był też jednym z konstruktorów koalicji, która miała większość w radzie, a Milczanowskiej nie sprzyjała. Tak było przez dwa lata. Słowiński został wtedy nawet wiceprzewodniczącym rady miasta. Później jednak role się odwróciły. Prezydent udało się uciułać większość. A Słowiński i RdR przeszło do opozycji.
(…) W swoim stowarzyszeniu otoczony był swoistym kultem. - Niech pani zwróci uwagę, że oni nie zwracają się do niego inaczej jak per „panie prezydencie” - mówiła nam jedna z lokalnych partyjnych liderek. Rzeczywiście. Niewielu RdR-owców jest ze Słowińskim na „ty”. Czuło się dystans. Choć formalnie nie był szefem RdR, to wydawało się, że w wielu sprawach ostatnie słowo należało właśnie do niego.
(...) ma 69 lat. Zapytaliśmy go kiedyś, czy tęskni za sesjami rady miasta. - Nie. Mam teraz spokój - odpowiedział.
Tekst opublikowany został w marcu 2015 roku, jego autorką jest Jolanta Dąbrowska
Jerzy Słowiński w środę 13 października zmarł w szpitalu w Radomsku w wieku 75 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze